| Ja i Marzena |
| Wtorek, 15 Grudzień 2009 00:00 |
|
Do wełnianego świata zabawek wprowadziły mnie moje dzieci. Ich wyobraźnia jest bogactwem, z którego czerpię wciąż nowe pomysły. Z wykształcenia jestem nauczycielką przedszkola. Zawodowo nie pracuję od 16 lat, gdyż nowym polem pracy wychowawczej stała się dla mnie czwórka własnych dzieci (16, 14, 10, 8 lat). Praca nad zabawkami wypełnia mój wolny czas, daje satysfakcję, a przede wszystkim nie pozbawia mnie kontaktu z najbliższymi. I o MarzenieMyślę,że kilka ciepłych słów należy się współautorce zapowiadanych książek (prywatnie mojej przyjaciółce) Marzenie Riegel. Mało znam osób z takim zapałem i kreatywnym podejściem do wełny i szydełka. Można by powiedzieć, że na co Marzena spojrzy, zaraz w myślach przelicza na słupki, czy półsłupki...Bardzo nam się dobrze współpracuje,a czas poświęcony pracy uważamy za bardzo przyjemnie spędzony,czego życzymy każdemu. Marzena również jak ja ma czworo dzieci. Razem to ósemka, więc myślę, że ta mała „armia” robi wrażenie pozytywne,bo mimo potężnego nawału spraw, my piszemy książki |


